Ona tańczy dla mnie

czyli Disco Polo gra dla TV Trwam.

Po co był tworzony Multiplex i przejście z analogu na TV cyfrową? Chyba po to, żeby w końcu każdy Polak miał dostęp do "słabej" treści w TV. Bo jak inaczej nazwać to co się dzieje?

Śmieszy mnie cała ta debata, że wprowadzenie multiplexu zmienia układ na rynku oglądalności, że duże stacje tracą, a małe zyskują. To taka oczywista oczywistość. Jeśli ktoś kiedyś miał zasięg 50%, a teraz 100% to siłą rzeczy musi zyskać. A jeśli zyskuje to kosztem zwykle największych. Akurat na rynku TV udziały nie z gumki z majtek i raczej nie rosną w całym rynku mediów, a mogą spadać i spadają.

Rozumiem strategie biznesowe Pulsu, Pulsu 2, TV4, TV6. Rozumiem strategie wprowadzania Polo TV, czy Eska TV. Z niczego, albo z małego nagle staja się więksi na tyle, że pojawia się w tym czysty biznes, czyli kasa z reklamy. Rozumiem, że każdy się tu "pcha" bo ktoś "postawił" maszynkę do zrobienia pieniędzy. I szczerze sam jak bym mógł też bym tak robił ;-).

Nie rozumiem tylko jednego: jeśli to miała być zmiana na lepsze, skok cywilizacyjny, rozwój, nowoczesność, powiew demokracji w wersji technologicznej, to dlaczego "wszyscy" Polacy mają być atakowani taką (w większości) sieczką? Pojawią się glosy, że Polacy tak chcą, że chcą Disco Polo, że chcą Laskowika z lat 80-tych, że chcą powtórek Dziennika Telewizyjnego. Tylko jaką rolę ma pełnić Multiplex? Zmiana, czy "trwanie"?

TVP, Polsat, TVN mają pełne prawo i obowiązek być dla każdego. Z tym nikt nie polemizuje. Ale kto i dlaczego daje zgodę, żeby Polaków edukować, przyzwyczajać do kultury Disco Polo? Dlaczego wszyscy będą atakowani ultrasubiektywną stacją "katolicką"? Dlaczego wprowadzając kanały tematyczne TVP muszę oglądać starocie z PRL-u, kabarety wyciągane z zakurzonych półek, powtórki powtórek? Dlaczego "najnowsze" filmy i seriale na innych stacjach mają po 15-20 lat?

Jeśli nie mamy na tyle kasy na krajowym rynku, żeby multiplex wypełnić wartościową, nowoczesną treścią, to nie róbmy nic na siłę. Po co tworzyć nijakość. To że nie mamy naszego BBC, nie znaczy że go mieć nie możemy.

Na szczęście ja nie muszę, mam dostęp do innych treści :-)
Trwa ładowanie komentarzy...